Pięknie wyglądają, wzbogacają miejski ekosystem, oczyszczają powietrze, a także są zbawienne dla pszczół i innych owadów zapylających. Swoje łąki kwietne ma m.in. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Katowice, Rybnik i Tychy. Czy powstaną w Kołobrzegu?

Łąki kwietne powstają w miejscu tradycyjnych trawników miejskich w wyniku wysiania specjalnej mieszanki nasion traw, ziół i roślin kwitnących, które najczęściej wyróżniają się zwiększoną ilością nektaru i pyłku. Wśród nich są maki, chabry, krwawniki pospolite, liliowce, kąkole, margerytki, goździki kartuzki, łubin, bniec czerwony, koniczyna, szałwia, mięta, rumianek, dziurawiec, nawłoć, komosa, powojnik, wiesiołek, nachyłek i wiele innych. W ich otoczeniu umieszcza się elementy małej architektury, ławki, ławeczki, krzesła i stoliki, aby umożliwić mieszkańcom korzystanie z uroków prawdziwej łąki w środku miasta.

Łąki kwietne zachwycają różnorodnością kolorów, zapachów i kształtów oraz kreują prawdziwie sielski klimat w przestrzeni miejskiej. Oprócz walorów estetycznych przynoszą też wymierne korzyści dla miasta. Wpływają na poprawę lokalnego klimatu, oczyszczają powietrze, a latem obniżają jego temperaturę. Zapewniają też odpowiednią wilgotność glebie, która, odpowiednio zacieniona, nie wysycha w słońcu. Poranna rosa nawadnia łąkę. Ponadto, są prawdziwym rajem dla pszczół, motyli i zapylaczy, które w miastach zazwyczaj nie mają wielu możliwości zdobywania pokarmu. Co ważne, nie wymagają częstego koszenia i intensywnej pielęgnacji, są samowystarczalne, radzą sobie same. Łąki kwietne oznaczają więc wymierne oszczędności dla miasta.

Propozycję założenie łąk kwietnych w Kołobrzegu wystosowała do władz miasta fundacja „Łąka”. Pomysł został pozytywnie przyjęty. Prezydent Kołobrzegu pyta mieszkańców jakie ich zdaniem są najlepsze miejsca pod łąki kwietne.