Wizyta Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w Kołobrzegu stała się przyczynkiem do dyskusji czy rozwój turystyki w Kołobrzegu jest szansą, czy zagrożeniem dla miasta?

W czasie wakacji do Kołobrzegu przyjadą tysiące turystów. Pozytywnym efektem rozwoju turystyki z pewnością jest zwiększenie popytu dla lokalnej gospodarki i większa liczba atrakcji w przestrzeni miejskiej. Na masowej turystyce w pierwszej kolejności skorzystają właściciele sklepów, hoteli, pensjonatów i restauracji. Rozwój turystyki to także nowe miejsca pracy i wzrost zamożności mieszkańców, a także podniesienie poziomu życia. Mieszkańcy Kołobrzegu w pośredni sposób zyskają na rewitalizacji dzielnic, budowie nowoczesnych centrów kongresowych i kulturalnych, rozbudowie infrastruktury, czy organizacji imprez przygotowywanych w celu przyciągnięcia turystów.

Wśród zagrożeń wymieniano przede wszystkim ryzyko budowy wielkogabarytowych hoteli i apartamentowców kosztem terenów zielonych, wzrost cen nieruchomości oraz rosnącą liczbę budynków wielorodzinnych przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy, w których stali mieszkańcy nie mogą liczyć na spokój i ciszę. Minusem masowego ruchu turystycznego są także wyższe ceny w sklepach i restauracjach, zwłaszcza w czasie sezonu. Miasta chętnie odwiedzane przez turystów borykają się też z takimi problemami jak większy hałas, wzrost zanieczyszczeń, dewastacja środowiska naturalnego czy zanik autentycznej atmosfery miasta.

Rozwój turystyki jest faktem, od którego nie uciekniemy. Pytanie, czy i w jaki sposób można zapobiec negatywnym konsekwencjom rozwoju turystyki pozostało pytaniem otwartym.